MNIEJ
LUDZI.
WIĘCEJ
FRAJDY.
Nie robimy eventów po to, żeby 300 osób przez osiem godzin siedziało na krzesłach i patrzyło na ekran.
Wolimy zebrać mniejszą grupę i zrobić coś, w czym naprawdę można uczestniczyć.
Zagrać rolę. Znaleźć dowód. Odebrać telefon, który jest częścią historii. Wsiąść do terenówki. Wjechać na tor. Skoczyć z samolotu. Wieczorem usiąść przy ognisku i następnego dnia nadal mieć o czym gadać.
Mniej anonimowego tłumu.
Więcej feelingu, historii i wspólnych przeżyć.
FEELING
> FREKWENCJA.
CZTERY SPOSOBY
NA DOBRY CHAOS.
CO TU SIĘ
WŁAŚCIWIE
DZIEJE?
Roleplay, gry detektywistyczne, terenowe, fabularne i hybrydy escape roomu z żywą historią.
Telefon dzwoni w odpowiednim momencie. Przychodzi SMS. Ktoś znajduje teczkę. Inny uczestnik wie coś, czego nie wie reszta grupy.
Nie grasz obok historii.Jesteś w środku.
POWERPOINTA
ZOSTAWIAMY
W BIURZE.
Offroad. Tor. Góry. Skok ze spadochronem. Ognisko. Gitara. Nietypowe noclegi. Roadtrip i dobre jedzenie.
Nie chcemy sprzedawać katalogu atrakcji. Wolimy zbudować cały wyjazd wokół konkretnej grupy i feelingu, który ma po nim zostać.
NIE DEKORUJEMY
PRZESTRZENI.
Miejsce zbrodni. Komisariat. Tajny pokój. Warsztat. Laboratorium. Punkt kontrolny. Dziwna maszyna.
Projektujemy także fizyczny świat wydarzenia: scenografię, rekwizyty, customowe obiekty, mechanizmy i elementy, których nie da się wypożyczyć z magazynu.
30 OSÓB
MOŻE BAWIĆ SIĘ
LEPIEJ NIŻ 300.
Mniejsza liczba uczestników nie jest ograniczeniem. To przestrzeń, żeby każdemu dać więcej: rolę, przedmiot, zadanie, samochód, fragment historii albo osobiste doświadczenie.
Mniej anonimowego tłumu.Więcej rzeczy, które dzieją się naprawdę.
NIE ŚCIGAMY SIĘ
NA METRY KWADRATOWE.
Nie budujemy wielkich scen. Nie produkujemy konferencji na 300 osób i nie stawiamy 200-metrowych stoisk targowych od A do Z.
Takie realizacje zostawiamy dużym firmom scenicznym, które mają ciężarówki techniki, kilometry kratownicy i całe zespoły ludzi od wielkiej skali.
Jeśli na takim wydarzeniu potrzebujesz jednej dziwnej maszyny, nietypowej gry, scenografii, interaktywnego elementu, prototypu albo rzeczy, której nikt nie ma w katalogu — wtedy bardzo chętnie wchodzimy.
NIE TYLKO
„ATRAKCJE”.
Najbardziej interesuje nas to, co dzieje się z uczestnikiem po wejściu w doświadczenie.
KTOŚ ZGINĄŁ.
MACIE KILKA GODZIN.
Niestandardowa gra łącząca roleplay, escape room i śledztwo detektywistyczne.
Customowe akta sprawy, fizyczne dowody, elementy scenografii z druku 3D, markery, poszlaki oraz role uczestników.
Do tego zaprogramowane telefony, SMS-y i maile wysyłane w konkretnych momentach, zsynchronizowane z fabułą.
Przez kilka godzin uczestnicy nie rozwiązywali gry. Prowadzili śledztwo.
ZROBILIŚMY
MIEJSCE ZBRODNI.
Premiera serialu zamieniona w pełną, fizyczną inscenizację miejsca zbrodni.
Projektowane od zera elementy scenografii, znaczniki, markery, dowody i rekwizyty produkowane między innymi w druku 3D.
Do tego metalowe odznaki z laserowym grawerem, legitymacje, ubrania z brandingiem oraz customowa ścianka stylizowana na policyjne zdjęcie z aresztu.
Większości tych rzeczy nie wypożyczyliśmy. Trzeba było je najpierw wymyślić.
WCHODZISZ.
ZACZYNA WIAĆ.
Uczestnik wchodził do transparentnej kabiny, uruchamiały się dwie dmuchawy, a znajdujące się wewnątrz elementy zaczynały latać.
Zadanie było proste: złapać ich jak najwięcej.
Sama maszyna powstała od zera: aluminium, poliwęglan, metal, customowe adaptery 3D i sporo testowania przepływu powietrza.
Prosta mechanika. Bardzo mało stojących bezczynnie ludzi.
WYJEDŹMY
GDZIEŚ.
NIE MA SALI KONFERENCYJNEJ.
Nie chcemy sprzedawać katalogu: quad / paintball / kolacja / do widzenia.
Najpierw chcemy wiedzieć, kogo zabierasz, co tych ludzi kręci i jaki feeling ma zostać po tych 24, 48 albo 72 godzinach.
Potem możemy zbudować wokół tego trasę, miejsca, aktywności, transport, jedzenie, nocleg i kilka momentów, których nie było w oficjalnym harmonogramie.
ROBISZ EVENT
NA 1000 OSÓB?
NIE CHCEMY CI GO ZABIERAĆ.
Możemy zrobić tylko tę jedną rzecz, której nie masz skąd wziąć.
Duże firmy sceniczne są świetne w dużej skali. My jesteśmy dobrzy wtedy, kiedy zamiast wyciągnąć kolejny element z magazynu trzeba coś wymyślić, zaprojektować, przetestować i zbudować od zera.
JEDNYM DZIWNYM ELEMENCIE.
UCZESTNICY TWOJEGO EVENTU?